Jacek Łeszega

 

Wspomnienia z życia Ustrzyckiego Kopalnictwa Naftowego w Ustrzykach Dolnych za okres 20 lat tj. od 29.10.1951r. do 29.10.1971r.

 

Był ciepły, słoneczny jesienny dzień, a dokładniej 29 października 1951 roku. W tym właśnie dniu po wyboistych drogach, w trzech ciężarowych samochodach – pod plandekami – jechali pracownicy do nowo powstającego Kopalnictwa Naftowego w Ustrzykach Dolnych. Byli oddelegowanymi przedstawicielami z kopalnictw: sanockiego, krośnieńskiego i gorlickiego.

Jechali w nieznane, bowiem były to tereny nowe - za przebiegającą jeszcze w tym dniu w miejscowości Ustianowa – granicą.

Humory były różne. Starsi mieli poważne miny z tytułu rozłąki z rodzinami, młodzież jechała z ogromnym optymizmem licząc na coś ciekawego, nowego, w różowych kolorach. Czar jednak prysnął w momencie gdy samochody wjechały do maleńkiego smutnego miasteczka, bez sklepów, kiosków, a przede wszystkim bez ludzi. Kilka miesięcy temu wyjechali bowiem mieszkańcy na tereny im wyznaczone. Na pierwszą noc zakwaterowano wszystkich w budynku z czerwonej cegły, tuż za miastem, gdzie czekała również kuchnia i posiłki.

Dla młodych, nie mających 20 lat dziewcząt był to po prostu szok. Wszędzie gwar obcych ludzi, wielu podchmielonych mężczyzn pozwalających sobie na różne wybryki. Uciekały zatem do swoich kwater z goryczą i strachem, bo niestety nikt nikomu nie ufał.