Szlak Umocnień Obronnych i Pomników Przeszłości - opis

Jacek Łeszega

 

 

 

Szlak Umocnień Obronnych i Pomników Przeszłości

Szlak Umocnień Obronnych i Pomników Przeszłości jest pierwszym etapem dużego projektu obejmującego gminę Ustrzyki Dolne. W jego skład wchodzą okopy z I i II wojny światowej na czterech wzgórzach okalających Ustrzyki Dolne: Kamiennej Laworcie, Małym Królu, Gromadzyniu, Orliku. Przy wybranych okopach usytuowano cztery tablice informacyjne umocowane w naturalnych kamieniach, tak aby nie ingerować w środowisko leśne. Na tablicach zamieszczono informacje o walkach prowadzonych w czasie I i II wojny światowej w Bieszczadach. Do okopów i tablic informacyjnych prowadzą kierunkowskazy znajdujące się na drewnianych słupach.

Szlak rozpoczyna się w rynku. Przy zejściu z Orlika (na niebieskim szlaku) zobaczymy tzw. „Zęby Smoka” - żelbetonowe, trójkątne umocnienia przeciwczołgowe. Umieszczono przy nich tablicę informacyjną. Słupy z kierunkowskazami poprowadzą szlak przez miasto. Obejmie on: pomnik ku czci pomordowanych przez hitlerowców (kamienny orzeł), pomnik ofiar UPA (naprzeciwko SP nr 1), pomnik poświęcony Sybirakom (park miejski), pomnik dla żołnierzy poległych na frontach II wojny światowej (park miejski), pomniki przy kościele w Jasieniu oraz cmentarz żydowski. Całość szlaku jest związana z Izbą Regionalną Bieszczadzkiego Centrum Turystyki i Promocji w Ustrzykach Dolnych.

Nasze góry nie należą do najwyższych części Karpat, przeciwnie, w sąsiednim Beskidzie Niskim główny karpacki grzbiet osiąga swój najniższy punkt – 500 m n.p.m. na Przełęczy Dukielskiej. Stąd na wschód i zachód góry „nabierają” wysokości, by osiągnąć kulminację na zachodzie w Tatrach, a na wschodzie w Czarnohorze. Masyw karpacki jest też w tych stronach najwęższy, tędy najkrócej z północy w rozległą, żyzną Dolinę Panońską. Nic zatem dziwnego, że przez bieszczadzkie i beskidzkie przełęcze przebiegają od niepamiętnych czasów szlaki wędrówek ludów, trakty handlowe, trasy przemarszów wojsk, znaczą je również cmentarze licznych pół bitewnych.

Nie inaczej było w dwudziestym wieku, czasie największych, najkrwawszych i najokrutniejszych wojen w dziejach ludzkości. Podczas tzw. „Wielkiej Wojny” armia carska starała się wielokrotnie zająć te newralgiczne przełęcze: Dukielską, Łupkowską, Użocką, Werecką, i kilkakrotnie jej się to udawało. Były one później z trudem odbijane przez austrowęgierskie i niemieckie wojska. Zima 1914/1915 pochłonęła w Karpatach tysiące istnień ludzkich - ofiar walk, mrozu i chorób. Kiedy zakończyła się I wojna światowa, rozgorzały zacięte walki narodów karpackich o niepodległość i kształt przyszłych granic. Na naszym terenie o te same cele walczyli Polacy i Ukraińcy. Jednym z najważniejszych strategicznie punktów w tym rejonie były Ustrzyki Dolne. Obie strony starały się zagarnąć to miasto. Miały tu miejsce spektakularne sukcesy i dotkliwe porażki. Swoją służbę w odradzającym się wojsku polskim rozpoczynał przyszły człowiek legenda – gen. Stanisław Maczek.

Na młode państwo polskie szybko spadła kolejna wojna. Choć pierwszą uważano za najstraszliwszą w dziejach, druga szybko odebrała jej palmę pierwszeństwa. Wrzesień 1939 r., pomimo bohaterskiej postawy żołnierzy polskich, pogrążył Bieszczady w mrokach okupacji sowieckiej i niemieckiej.

W 1941 r. po przełamaniu nieukończonych sowieckich umocnień tzw. „Linii Mołotowa” przez Niemców i Słowaków rozpoczęła się największa w dziejach ludzkości wojna toczona na lądzie. W górach i na pogórzu działała polska, ukraińska i sowiecka partyzantka, często walcząc z Niemcami i przeciwko sobie nawzajem. Radykalizowały się relacje polsko-ukraińskie. Z bieszczadzkiej przestrzeni zaczęły znikać całe nacje: Żydzi, Romowie, a ostatecznie także dawni, niemieccy koloniści.

Latem i jesienią 1944 roku front znowu przetoczył się przez Ustrzyki Dolne i region. Pomimo zaciekłej obrony stawianej przez Niemców i Węgrów rosnąca z dnia na dzień w siłę Armia Czerwona, a zwłaszcza 1 Front Ukraiński, wypchnęły nieprzyjaciela za Karpaty zdobywając węgierską Linię Arpada i niemieckie umocnienia górskie.

Koniec wojny dla Europy nie przyniósł końca dramatu mieszkańców tych gór. Konflikt narodowy i ideologiczny rozgorzał wielkim ogniem, który zniósł wielowiekowe dziedzictwo kulturowe, pozostawiając przepaście traum pomiędzy ludźmi i narodami.

Po tych straszliwych koszmarach XX w. pozostaje nam tylko wierzyć, że pokolenia obecnego stulecia nie dopuszczą na tej ziemi do powtórki z historii.

 

Brzegi Dolne

Zapory przeciwczołgowe z lat czterdziestych dwudziestego wieku:  tzw. „Zęby Smoka”.

 

Zęby smoka -  zwyczajowa nazwa fortyfikacji powszechnie używanej w czasie II wojny światowej  jako bariera przeciwczołgowa. Tworzyły ją żelbetowe bryły o kształcie ściętego ostrosłupa, wysokie na 90–120 cm. „Zęby” były ustawiane w kilku rzędach, zwykle na wspólnym fundamencie. Budowle te miały spowolnić czołgi przeciwnika na tyle, że stawały się łatwym celem dla oddziałów przeciwpancernych. Budowle te łączone były z innymi przeszkodami, jak np. rowami przeciwczołgowymi.

 

Inne przykłady zapór przeciwczołgowych i przeciwpiechotnych:

Rów przeciwczołgowy -  ziemna zapora przeciwpancerna wykonana w terenie ręcznie, mechanicznie lub przy użyciu materiału wybuchowego w terenie równinnym i na stokach o nachyleniu do 15° w celu zatrzymania czołgów, wozów bojowych i środków transportowych przeciwnika. Głębokość rowu nie powinna być mniejsza niż 2 m, szerokość 5-6 m, nachylenie około 45°.

 

Czeski jeż: jeż stalowy lub żelbetowy to gotowa zapora przeciwpancerna używana do budowy ciągłego pasa zapór oraz do zamykania przejść w zaporach innego rodzaju i ruchu na drogach. Może być wykorzystana jako zapora przeciwdesantowa.

 

Kozły hiszpańskie, znane również jako konie fryzyjskie - to rodzaj umocnień polowych chroniących piechotę i tabory przed atakami kawalerii nieprzyjaciela i będących rodzajem zasieków. Kozły hiszpańskie były powszechnie stosowane na polach bitew od średniowiecza po  XX wiek, kiedy to oplatano je dodatkowo drutem kolczastym.

Budowane były z drewna, przy czym przez bazową, dość grubą belkę, w której nawiercono uprzednio pod właściwym kątem otwory, przesuwano zaostrzone na końcach, jednakowej (zazwyczaj 1,5-metrowej) długości drągi. Montowano je przemiennie, pod kątem 90°, najczęściej w odległości od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów od siebie.

 

Spirala Bruno – jest przeszkodą w formie cylindrycznej, której średnica może osiągnąć metr, a długość - dwadzieścia pięć metrów. Wykonana jest z drutu kolczastego (z kilku wątków). Integralność konstrukcji zapewniają podpory wzdłużne.  Rola tej innowacji była nie do przecenienia. Okazała się niezwykle skuteczną obroną przed piechotą wroga, a ruch kawalerii był znacznie utrudniony. Spirala Bruno ma dwa zastosowania: zatrzymanie atakującego wroga i ochrona bazy. W obu przypadkach jej ogromną zaletą była nie tylko wydajność i złożoność pokonywania, ale także szybkość instalacji. Ta spirala była zawsze gotowa, przechowywana i transportowana w postaci złożonej, a w razie potrzeby rozciągana za pomocą drutu i kołków. Ponadto jej produkcja możliwa była w warunkach improwizowanych – potrzebny jest do tego tylko drut kolczasty i drążki.

 

 

 

I wojna światowa w okolicach Ustrzyk Dolnych

Rok 1914

Sytuacja na froncie galicyjskim zaskakuje Austriaków i Węgrów. To dopiero początek wojny, a armia rosyjska sukcesywnie podbija Galicję Wschodnią, dochodzi do Karpat i Galicji Zachodniej. Dociera również w Bieszczady.

Oddające pole na drogach odwrotu c. k. armie polowe 3. i 2., wycofały się głęboko na południową stronę Karpat, pozostawiając na granicy na przełęczach beskidzkich jedynie słabą osłonę złożoną z armijnych jednostek liniowych, jak i z Landszturmu. Karpackie skrzydło miało być zabezpie­czone przez obsadzenie głównie siłami piechoty, linii: Dynów – Sanok -Ustrzyki Dolne - Stary Sambor - Drohobycz, przed którą operować miały jednostki c. k. kawalerii rozpoznające i osłaniające dojście sił przeciwnika do przełęczy karpackich, jak i na teren Górnych Węgier.
Doceniając znaczenie Sanu, którego źródła biją na Przełęczy Użockiej, jak i rolę Turki leżącej w dolinie Stryja, przez które prowadził główny trakt w stronę przełęczy, rosyjska polowa 8. Armia uderzyła tędy w na południe i 21 IX 1914 r. oddziały rosyjskie zajęły Turkę. Dobę później 22 IX 1914 r. zajęto Ustrzyki Dolne, zaś 24 IX 1914 r. oddziały rosyjskie podeszły pod Przełęcz Użocką, z której zepchnęły słabą osłonę c. k. oddziałów. Tego dnia operująca w ww terenie kozacka 2. kombinowana DK, atakując z rejonu Turki wyparła z Przełęczy Użockiej jej obsadę złożoną z dwóch batalionów Landszturmu. 26 IX 1914 r. ścigając wycofującego się przeciwnika zajęto Sanok, powodując stopniowe opuszczenie przez c. k. oddziały linii Rzeszów–Dynów–Lesko. Ponieważ wysłana na pomoc w rejon przełęczy Użockiej c. k. 17. Brygada Piechoty Landszturmu okazała się za słaba do jej odzyskania, gen. Johann Karg otrzymał zadanie odbicia przełęczy siłami c. k. 38. Dywizji Piechoty Honwedów i c. k. 102. BP Landszturmu. 26 IX 1914 r. oddziały rosyjskiej kawalerii wycofały się z Przełęczy Użockiej pod naciskiem kontratakujących z południa oddziałów austrowęgierskich, które zepchnęły je 30 IX 1914 r. na południowo-zachodnie zbocza przełęczy Użockiej.

Polowa c. k. 2. Armia, której celem było nacierać 10 X 1914 r. aż po obszar Chyrowa i Starego Sambora, w najbliższym czasie musiała walczyć bardziej z trudnościami terenowymi niż z oporem oddziałów rosyjskich. Mimo naporów ze strony AOK, gen. E. Böhm-Ermolli 8 X 1914 r. chciał przednimi dywizjami c. k. VII korpusu pozostać w rejonie na zachód od Ustrzyk Dolnych, aby c. k. XII korpus, który pierwotnie powinien uderzać przez Trzcianiec na Dobromil, zawrócił z rejonu Tyrawy Wołoskiej na Lesko. Gdy 9 X 1914 r. rozkazał on marsz c. k. VII i XII Korpusów z Sanoka i Leska, oddziały rosyjskie zdołały zniszczyć wszystkie mosty w dolinie Strwiąża. C. k. grupa gen. Ludwiga Goigingera (c. k. 32. DP i c. k. 103. BP Landszturmu), która maszerowała przed c. k. VII Korpusem dotarła do Krościenka, zaś pozostałe siły tegoż korpusu, jak również cały c. k. XII Korpus, przenocowały szeroko rozciągnięte w obszarze Ustrzyki Dolne – Lesko – Sanok - Zarszyn (lewa kolumna boczna armii udała się do Trzciańca). Przednie straże kawaleryjskie rosyjskiej 8. Armii już 8 X 1914 r. opuściły swe pozycje zaporowe w rejonie Birczy i Ustrzyk Dolnych i wycofały się na Niżankowice i Chyrów. 10 X 1914 r. powinna była c. k. grupa gen. L. Goigingera z c. k. 32. DP nacierać przez Chyrów na Starą Sól, a siłami 103. BP Landszturmu po obszar Biliczu, podczas gdy główne siły c. k. VII Korpusu miały się znajdować w Chyrowie i na zachód od niego (jedna BP z c. k. 34. DP powinna w rejonie Dobromila nawiązać łączność z wysłaną przez Trzcianiec strażą boczną). C. k. XII Korpus podążył za c. k. VII Korpusem i swoją czołową c. k. 16. DP, osiągnął Krościenko, natomiast wysłany z c. k. 17. DP trzybatalionowy oddział wydzielony Obst. Bircza, przemaszerował przez Czarną i Mszaniec, mając ustalić połączenie z c. k. grupą gen. K. Tersztyanszky von Nádas. Rankiem 10 X 1914 r. c. k. grupa gen. L. Goigingera przystąpiła do marszu na Chyrów, w chwili gdy oddziały rosyjskie oddały już wyjścia z Karpat, po południu c. k. 32. DP weszła bez walki do Chyrowa i z powodu wielkiego zmęczenia oddziałów nie mogła osiągnąć swego celu marszowego, jakim była Stara Sól.

Rok 1915

Majowa ofensywa połączonych wojsk austrowęgierskich i niemieckich błyskawicznie podąża na wschód. Front, który „zamarzł” w Karpatach na wiele miesięcy, podczas których obie strony złożyły hekatombę z tysięcy ludzkich istnień w bezsensownej wojnie, nagle ruszył z impetem i znów powrócił do Ustrzyk Dolnych.

Gdy okazało się, że kompleksowy odwrót rosyjskiej polowej 8. Armii 11 V 1915 r. stał się faktem, AOK rozkazało polowej c. k. 2. Armii lewym skrzydłem nacierać wzdłuż szosy chyrowskiej, tak aby przeszkodzić wycofującym się kolumnom rosyjskim oraz jak najszybciej nacierać od południa w rejon Lesko-Chyrów z założeniem osaczenia rosyjskiego VIII Korpusu. Szybkie postępy „Beskiden Korps” spowodowały sukcesy terenowe na lewym skrzydle polowej c. k. 2. Armii. C. k. 34. DP z lewej oraz c. k. 29. DP z prawej strony wytyczonej trasy uderzenia, skierowały się na Lesko, na wysokości Hoczwi natrafiwszy jednak na zacięty opór przeciwnika. C. k. IV Korpus, który powinien był opanować drogę Uherce-Ustrzyki Dolne, sforsował siłami c. k. 27. i c. k. 32. DP w ciągu nocy 11/12 V 1915 r. San, zaś siłami c. k. 13. DP Landwehry następnego ranka, po czym musiał odpierać silne rosyjskie kontrnatarcia. Nacierająca w rejonie ujścia Solinki do Sanu c. k. 31. DP po sforsowaniu rzeki nie natrafiła na poważniejszy opór ze strony przeciwnika, zaś c. k. 51. DP Honwedów weszła w ten rejon jako rezerwa. C. k. XVIII Korpusowi przydzielono zadanie przecięcia drogi ewakuacji na wschód sił rosyjskiej polowej 8. Armii w rejonie Krościenka. Po nocnym sforsowaniu linii Sanu, dwie c. k. DP wspięły się o świcie 11 V 1915 r. na oddany bez walki przez siły rosyjskie grzbiet Otrytu - c. k. 44. DP natarła na Żuków, c. k. 9. DP zatrzymała się przed pasmem Ostrego, a na prawym skrzydle polowej c. k. 2. Armii c. k. 33. DP osiągnęła jako najbardziej wysunięta do przodu dywizja c. k. V Korpusu zbocza Otrytu i wzgórza na pd.-wsch. od Lutowisk. Na lewym skrzydle rosyjskiej polowej 8. Armii jej VIII Korpus rozpoczął odwrót ze swych górskich pozycji, a atakująca c. k. Grupa gen. S. Szuramy’a wykorzystując ten moment uderzyła z lewej siłami c. k. 7. DP przekraczając górny San i zajmując okoliczne wzgórza.  C. k. 40. DP Honwedów opanowała masyw Ostrego i Jałowiec 12 V 1915 r. Natarcie kontynuowały dywizje c. k. XIX Korpusu, podczas gdy na północny-wschód od Leska czyniły to oddziały c. k. 27. DP c. k. IV Korpusu, którego główne siły zatrzymały się wieczorem przed Ustrzykami Dolnymi. C. k. XVIII Korpus podszedł pod Bandrów, a c. k. V Korpus zajął wzgórza na północny-zachód od Łomnej. W wyniku szybkich zmian na linii frontu, AOK poleciło polowej c. k. 3. Armii rozwinąć się do natarcia w obszarze Dobromil-Cisowa-Iskań, w wyniku czego znajdujące się naprzeciwko niej rosyjskie XII i XXI Korpusy, jeszcze przed świtem wyruszyły, żeby przez Birczę osiągnąć rejon Przemyśla. Aby osłaniać odejście tej masy wojsk, pozostawiono na północnym-wschodzie od Tyrawy Wołoskiej silne straże tylne, na które nadziała się DK gen. Berndta, która daremnie próbowała przy znacznych stratach przełamać opór przeciwnika w tym terenie i dopiero pod wieczór nieprzyjacielskie ariegardy wycofały się do Birczy. Siły główne polowej c. k. 3. Armii, „Beskiden Korps” oraz c. k. X korpus znajdowały się na linii Tyrawa Wołoska-Mrzygłód, podczas gdy c. k. XVII i VII korpusy przylegały na południe i południowy-zachód od rejonu Sanoka. 13 V 1915 r. w Ustrzykach Dolnych zainstalował się sztab c. k. XIX Korpusu, zaś do 15 V 1915 r. oddziały armii carskiej opuściły Bieszczady wycofując się w kierunku Przemyśla.

 

 

Linia Mołotowa  i „Barbarossa” w 1941 r.  w Bieszczadach i Górach Sanocko-Turczańskich

 

„Linię Mołotowa” tworzą radzieckie umocnienia zbudowane w latach 1940-41, wzdłuż linii granicznej, która powstała po podzieleniu terytorium II Rzeczpospolitej zajętego przez armię niemiecką i radziecką w 1939 r.  W naszym regionie znajdują się schrony Przemyskiego Rejonu Umocnionego  oraz większości Raworuskiego Rejonu Umocnionego. Naprzeciw Linii Mołotowa Niemcy zbudowali sieć bunkrów granicznych (tzw. Rejon Graniczny „Galicja”), jednakże w nieporównywalnie mniejszej liczbie.

Na odcinku z Soliny do Zwierzynia  znajdują się umocnienia polowe 173. Dywizji Strzeleckiej: żelbetowe i kamienno-betonowe, do ognia bocznego lub czołowego, dla działa ppanc 45 mm lub ckm. Można tu również spotkać pozostałości umocnień ziemno-drewnianych.          

Punkt Oporu „Lesko”. Był to punkt oporu szerokości 1500 m i głębokości obrony wahającej się od 400 do 1000 m. Na tym stosunkowo niewielkim obszarze zachowało się 15 schronów żelbetowych, mających dysponować armatami ppanc. kal. 45 mm i  ciężkimi karabinami maszynowymi. Dwa schrony wyposażono w polskie kopuły pancerne, pozyskane z polskich umocnień na kresach wschodnich. Głównym zadaniem tego punktu oporu było ryglowanie mostowej przeprawy drogowej w Postołowiu, mostu pomiędzy Leskiem a Huzelami, obrona głównego szlaku drogowego w kierunku Chyrowa i Sambora oraz drogi łączącej Lesko z Załużem. Umocnienia obsadzała 21 samodzielna kompania karabinów maszynowych.


Punkt Oporu Załuż
. Jego zadaniem była obrona przejścia przez góry Słonne
w kierunku Przemyśla, obrona mostu kolejowego na Sanie oraz zaryglowanie ogniem półkaponier artyleryjskich, międzypól między p.o. Załuż a punktami oporu Lesko i Olchowce. Na terenie p.o „Załuż” powstało 16 obiektów i wykopy pod co najmniej 3 kolejne. Na wyposażeniu już wybudowanych schronów miały się znaleźć: działa kal. 76,2 mm, armaty ppanc. kal. 45 mm i ciężkie karabiny maszynowe. Dodatkowo na jednym ze schronów zamontowano kopułę pancerną pozyskaną z polskich umocnień na Kresach wschodnich. Umocnienia obsadzała 12 samodzielna kompania karabinów maszynowych.


Punkt Oporu Olchowce
. Schrony żelbetowe zostały rozlokowane na stokach pasma Olchowieckiego wzdłuż Sanu. Szerokość pasa obrony wynosiła 4500 m. Głębokość obrony od 370 m do niewiele ponad 1000 m.  W skład punktu oporu weszło 16 obiektów rozmieszczonych na terenie Olchowiec i Bykowiec. Na wyposażeniu wybudowanych schronów miały się znaleźć: działa kal. 76,2 mm, armaty ppanc. kal. 45 mm i ciężkie karabiny maszynowe. Dodatkowo na jednym ze schronów zamontowano kopułę pancerną pozyskaną z polskich umocnień na kresach wschodnich. Umocnienia obsadzała 6 samodzielna kompania karabinów maszynowych.

Umocnienia nie zostały w pełni ukończone do czasu wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej. Przewidywano również budowę drugiej linii umocnień, 50 km w głąb od granicy. Działa obronne miały być zlokalizowane w okolicach Ustrzyk Dolnych.
W realizacji przeszkodził wybuch wojny. 

W czasie „Barbarossy” starcie miało miejsce w rejonie Ustrzyk Dolnych.

Słowacka 1 Rychla Skupina (Szybka Grupa) miała atakować na kierunku: Dynów – Lipa – Wojtkowa – Ustrzyki Dolne – Krościenko. 25 czerwca 1941 r. rozpoczęto przygotowania do działań bojowych. 454 Dywizja Piechoty nadal nie mogła opanować przedmościa na Sanie w rejonie Sanoka i na południe od niego, gdyż był skutecznie broniony przez załogi schronów. W tym czasie 1 Rychla Skupina  miała ruszyć w kierunku Krościenka i Ustrzyk Dolnych, by rozpoznać kierunek na Chyrów. Przemieszczenie jednostek słowackich rozpoczęto po południu 25 czerwca 1941 r. Ok. godz. 17.00 do późnych godzin nocnych forsowano San pod Temeszowem. Oddział nie napotkał na żaden opór ze strony Sowietów. Następnego dnia rano Słowacy zaczęli przemieszczać się w kierunku Kuźminy i Wojtkowej. Po sforsowaniu rzeki pod Temeszowem jednostka ta dotarła o godz. 4.00 do Malawy i o świcie jako osłona czołgów w rejonie Bircza – Leszczawa ruszyła w stronę radzieckich umocnień trasą na Leszczawę, Wojtkową i Krościenko.


26 czerwca 1941 roku podczas przemarszu przez Wojtkową oddziały słowackie nawiązały kontakt bojowy z nieprzyjacielem. Atak na umocnienia rosyjskie podjęły czołgi osłaniane przez piechotę.  Po krótkiej walce dowódca słowacki zdecydował się na wycofanie do skrzyżowania dróg pomiędzy Kuźminą a Roztoką i zwrócić się o pomoc do stacjonujących tam Niemców. Znajdowała się tam kompania cyklistów i bateria artylerii. Nie uzyskawszy wsparcia zarządził odwrót.  O 18.00 Słowacy zorganizowali obronę na zboczach wzgórz, ok. 500 m na południowy-wschód od Trzciańca. Na linię tę, wspartą niemieckim szwadronem cyklistów, uderzyły oddziały radzieckie, lecz bez powodzenia.  W czasie pierwszych starć poległ pierwszy słowacki żołnierz na froncie wschodnim – kapral podchorąży Stefan Fabry.  Niepowodzenie pod Wojtkową spowodowało zmianę kierunku marszu. Dowódca niemieckiego 4 pułku zapasowego, któremu podlegała Rychla Skupina, wydał jej rozkaz marszu na kierunku Kuźmina – Tyrawa Wołoska. 

 

 

 

Walki o kształt granicy – wojna polsko-ukraińska

 

W drugiej połowie października 1918 r. w kilku miastach rozpadających się Austro-Węgier powstały regionalne, narodowe ośrodki władzy: 19 X 1918 r. - Ukraińska Rada Ludowa we Lwowie, 19 X 1918 r. – Polska Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego w Cieszynie, 31 X 1918 r. - Polska Komisja Likwidacyjna w Krakowie. Wraz z przejęciem na terenie Galicji Zachodniej w dniach 31 X -1 XI 1918 r. władzy przez PKL i wraz z wybuchem we Lwowie walk polsko-ukraińskich, w związku z proklamowaniem 1 XI 1918 r. Państwa Ukraińskiego (od 13 XI 1918 r. Zachodnioukraińska Republika Ludowa), Bieszczady stały się ponownie teatrem działań wojennych. Powstałe w Sanoku 2 XI 1918 r. zalążki Wojska Polskiego w postaci 3. Batalionu Strzelców Sanockich, rozpoczęły działania wojenne przeciwko Ukraińskiej Halickiej Armii na terenie Bieszczadów, szczególnie w rejonie linii kolejowej Sanok – Zagórz - Łupków oraz rejonu Sanok – Olszanica - Ustrzyki Dolne –Krościenko - Chyrów. Główną jednostką uderzeniową w tym regionie była Grupa płk. Juliusza Swobody, dysponująca improwizowanym pociągiem pancernym Kozak, zbudowanym w Sanockiej Fabryce Wagonów. Wspomniana Grupa płk. J. Swobody, w której znalazł się por. Stanisław Maczek dowodzący od 14 XI 1918 r. kompanią krośnieńską”, w nocy z 20/21 XI 1918 r. pociągiem z Zagórza dokonała brawurowego odbicia Ustrzyk Dolnych z rąk UHA, pomimo tego, że przeciwnik dysponował pancerką, która w trakcie walk wjechała na ustrzycki dworzec kolejowy. Przejęty 21 XI 1918 r. w Ustrzykach Dolnych z rąk ukraińskich pociąg towarowy został wycofany do Leska, po czym uzbrojony (dwie haubice kal. 20 cm oraz trzy ckm-y). Dowódcą Kozaka został por. Karol Pasternak.

Pancerka ta, będąca trzonem oddziałów stworzonych przez Komitet Obrony Węzła Zagórskiego, złożonych z polskich kolejarzy oraz członków Sokoła, dokonywała wypadów w głąb terytorium Republiki Komańczańskiej po Szczawne, Komańczę i Łupków.
6 XII 1918 r. oddziały UHA zaatakowały Ustrzyki Dolne. Atak sił UHA został odparty dzięki pomocy w postaci niepełnego (60 koni) szwadronu kawalerii, który nadciągnął z Krakowa i w rejonie Równia - Hoszowczyk wziął do niewoli 38 jeńców. Utrzymanie miasta, a szczególnie owego węzła kolejowego spowodowało, że 12 XII 1918 r. grupa płk. Henryka Minkiewicza (2 tys. żołnierzy, w tym głównie z 20. pułku piechoty, 10 dział oraz pociąg pancerny Kozak) ruszyła stąd w stronę zablokowanego przez UHA Lwowa, rozpoczynając zimowe walki w rejonie Chyrowa i Felsztyna. Tam kompania krośnieńska por. S. Maczka zdobyła 3 ckm-y oraz jedno działo kal. 75 mm. 19 I 1919 r. pod Chyrowem, na skutek lekkomyślności ze strony dowódcy pancerki świętującego imieniny, została ona ciężko uszkodzona ogniem ukraińskiej artylerii tracąc kilku żołnierzy. Płk. H. Minkiewicz rozkazał rozformowanie załogi pociągu pancernego, która utworzyła baterię artylerii. Wiosną 1919 r. wraz z ofensywą WP do Zbrucza, siły UHA zostały wyparte na wschód z rejonu Ustrzyk Dolnych i Chyrowa, m.in. przez 4. DP gen. Franciszka Aleksandrowicza, i tym samym rejon ten znalazł się do 1939 r. w granicach II Rzeczpospolitej.

 

 

„Przez Karpaty”. Wojna w Bieszczadach – 1944 r.

 

Błyskawiczne sukcesy Armii Czerwonej w pierwszej połowie 1944 r. doprowadziły do przesunięcia się frontu o praktycznie 1000 km, aż na linię Wisły i łuk Karpat. W tej sytuacji odsłonięta została wschodnia flanka Sowietów. 1 Front Ukraiński znacząco wysunął się w stosunku do 2 Frontu Ukraińskiego. Dlatego też, w celu przejścia Karpat i przełamania umocnień węgierskiej „Linii Arpada” oraz umocnień niemieckich na dawnej granicy słowackiej, 5 sierpnia 1944 r. utworzony został 4 Front Ukraiński. Jesienią 1944 r. atakował on z linii: Sanok – Ustrzyki na południe, w kierunku głównego, karpackiego grzbietu.

Dowódcą 1 Armii Gwardii 4. Frontu Ukraińskiego był (wówczas generał, późniejszy marszałek) Andriej Grieczko. Działania wojenne w rejonie Ustrzyk Dolnych wspomina on tak:

„Pod koniec dnia 18 września 1944 r. 237 dywizja piechoty (podporządkowana dowódcy 30 korpusu piechoty) wyszła na rubież Polańczyk – Horodek i siłami lewego skrzydła prowadziła walki o Teleśnicę Oszwarową. Pragnąc wykorzystać uzyskane przez nią powodzenie dowódca armii rozkazał wprowadzić do walki rano w dniu 18 września 271 dywizję piechoty, którą dowodził generał major W. Mołożajew. Likwidując na swojej drodze rozproszone grupy nieprzyjaciela, oddziały tej dywizji wkrótce opanowały ważny węzeł komunikacyjny na podgórzu Karpat i jednocześnie potężny punkt oporu nieprzyjaciela,
mianowicie Ustrzyki Dolne. Kontynuując natarcie 271 dywizja wyszła na rubież Hoszowczyk – Jałowe, posuwając się 20 km do przodu. Na rubież tę wyszły więc wszystkie dywizje 11 korpusu piechoty, co pozwoliło z kolei wykonać uderzenie na skrzydło zgrupowania nieprzyjaciela, które broniło się w pasie natarcia 18 armii na odcinku Krościenko – Isaje.
Sytuacja wyglądała bowiem w sposób następujący. W trakcie natarcia 1 armia gwardii przecięła niemal wszystkie drogi rokadowe. Dzięki temu oddziały niemieckie i węgierskie, walczące na podejściach do głównego grzbietu Karpat, straciły kontakt ze sobą. Jednocześnie wojska radzieckie zyskały możliwość wyjścia na tyły nieprzyjaciela i naruszenia jego systemu obrony w kierunku południowo-zachodnim (na całej szerokości frontu), a także – w wyniku pomyślnych działań na lewym skrzydle – wyjścia w okolice Przełęczy Użockiej. (…) 18 września pododdziały 565 pułku piechoty 161 dywizji piechoty przeszły do natarcia, z marszu zdobyły miejscowość Steinfels. Nazajutrz natarcie rozszerzono. Broniący się na tym odcinku pułk piechoty węgierskiej 6 dywizji piechoty zaczął wycofywać się w kierunku południowym.  20 września natarcie prowadziły już dwa pułki 161 dywizji, które na froncie szerokości 12 km posunęły się do przodu o 6 km i wyszły na rubież Czarna – Mszaniec. Do rana dnia 21 września na prawym skrzydle 18 armii ześrodkowano jeszcze trzy dywizje: 317 dywizję piechoty – w rejonie Czarnej, w gotowości do wykonania uderzenia w kierunku Lutowisk; 66 dywizję piechoty pod dow. gen. maj. S. Frołowa – w rejonie Rabe, Żołobek (4 km na północ od Czarnej), gdzie została podporządkowana pod względem operacyjnym dowódcy 18 korpusu piechoty gwardii; 151 dywizję piechoty w rejonie Strzyłek z zadaniem uderzenia w kierunku Hołowiecka, Łomnej, Boberki.
Nieprzyjaciel wyczuł grożące mu niebezpieczeństwo, toteż wzmocnił swoją obronę na kierunku Czarnej i Lutowisk, przerzucając tu w dniach 21-20 września pododdziały 101 dywizji piechoty górskiej. Wraz z węgierską  6 dywizją w dniach 21 – 23 września prowadziły one silne działania ogniowe. Ogółem przed frontem 18 korpusu piechoty gwardii znajdowało się jedenaście baterii artylerii i sześć baterii moździerzy. W tej sytuacji 317 dywizja piechoty, wprowadzona do walki spoza prawego skrzydła armii w godzinach rannych 21 września, w ciągu pierwszego dnia natarcia posunęła się zaledwie 0 1-1,5 km. Zdołała jednak wspólnie z 66 dywizją piechoty gwardii złamać opór nieprzyjaciela w lesie na południe od Czarnej.
161 dywizja piechoty, działająca wszystkimi trzema pułkami w pierwszym rzucie, w ciągu 21 września posunęła się 0 2-4 km, a nazajutrz zdobyła szczyt Magury Łomniańskiej, obchodząc ją od wschodu.”

(Źródło: A. Grieczko, „Przez Karpaty”, Wyd. MON, Warszawa 1971)

Kategoria: